Unschooling w Polsce i Wolne Szkoły

Edukacja Domowa Homeschooling Unschooling

Opcje edukacji w Polsce:

Mamy w Polsce 3 opcje
1)  tradycyjna szkoła – gdzie dziecko musi wychodzić 50% – państwowa, prywatna – szkoła o uprawnieniach szkoły publicznej (na poziomie podstawówki i gimnazjum).
2) spełnienie obowiązku szkolnego poza szkołą – potocznie zwane edukacja domowa, która później organizuje się w różnych formach, też w tzw. Szkoły Demokratyczne, Wolne Szkoły i itp.
3) Unschooling –

Tak jak unschooling, tak i Wolna Szkoła, w pełnym tego słowa znaczeniu oprócz wyjątków w Polsce nie istnieją. Dzieci w szkołach zbudowanych na edukacji domowej nie mogą sobie tak zupełnie iść w swoim tempie, bo realizują obowiązek szkolny – poza szkołą, ale jednak. Grupy, które wypisują się z systemu polskiego, a wpisują tam gdzie nikt ich nie rozlicza z etapów nazwałabym wolnymi i unschoolingowcami jak ktoś chce. Oczywiście zaliczam do „drzewka” też tych, którzy na starcie są poza. To rozwiązanie niszowe i nie mówi się o nich.  Rozumiem, że to fajnie tak brzmi UnschoolinG, Wolna Szkoła, robimy co chcemy, ale dla mnie świadczy o braku praktyki i nieznajomości tematu. W Polsce z przyczyn prawnych nie występuje powszechnie.

Edukacja Domowa,

Szkoła Demokratyczna,

Szkoła Wolnościowa,

Szkoła …

Wg prawa Edukacja Domowa, uczęszczanie do Szkoły Demokratycznej, Szkoły Wolnościowej i innych nazw …, to spełnianie przez dziecko obowiązku szkolnego poza szkołą, a tym samym podleganie egzaminom klasyfikacyjnym, by zaliczyć rok i dostać świadectwo. W uproszczeniu jest to zorganizowana placówka edukacyjna. W przypadku Szkół np. Demokratycznych jest to egzamin przeprowadzany, tak formalnie nie przez Szkołę Demokratyczną, ale przez Szkołę, która jest Nadzorcą, czyli szkołę z uprawnieniami szkoły publicznej – tradycyjną szkołę. Każdy obywatel polski podlega polskiemu obowiązkowi szkolnemu, czyli na poziomie podstawówki i gimnazjum podlega obowiązkowo jakiejś szkole z uprawnieniami szkoły publicznej (rejonowej, prywatnej). Szkoły typu Demokratycznego z zasady takimi szkołami nie są, bo dzięki temu mogą się rządzić same i nie ma tam kurateli ministerialnej. To tak jakby szkoła np.angielskiego. Kuratorium ma wgląd w egzaminy, które przeprowadzi „Tradycyjny-Nadzorca”. Jest, to zazwyczaj opracowana współpraca między szkołami. Można powiedzieć, że wtedy dziecko należy do dwóch szkół – takiej tradycyjnej i wolnościowej. Ta wolność, musi się jednak wpisać w ramy podstawy programowej, z której nikt dzieci nie zwalnia. Można się też o to postarać, by być w innym systemie prawnym, tak jak firmy są prowadzone w Polsce, a podlegają podatkom na Cyprze, czy Dubaju, tak też dzieci mogą być „amerykańskie” i to jeszcze ważne z jakiego stanu.
Jeśli dziecko nie zda egzaminu klasyfikacyjnego, traci możliwość spełniania obowiązku szkolnego poza szkołą i musi powtarzać rok w szkole „tradycyjnej”. Stąd często moje podsumowanie, że moje dzieci się uczą po to, by do szkoły NIE CHODZIĆ.
Edukacja Domowa

Podstawa programowa – obowiązuje

W rodzicach, mentorach, opiekunach szkolnych w naturalny sposób jest świadomość i włączają się manipulacje, bo trzeba jakoś. Można niewiele, ale jak sobie wyobrażacie sytuację, że dziecko nie chce pisać i już? A Wolna Szkoła, Szkoła Demokratyczna, Rodzice, bądź inni spokojnie widzą i szanują wolność dziecka?  – Nie chcesz – to w porządku
– masz 12 lat i nie chcesz – w porządku, jak będziesz chciała, to daj znać.
No tak nie jest, bo egzamin trzeba napisać. A w unschoolingu, jaki ja znam, to podstawa.
Mam wrażenie, że Ci, którzy więcej czytają niż mieli jeszcze okazję wypraktykowywać sugerują się literaturą obcojęzyczna i to ich kręci. W USA w niektórych stanach i być może w jeszcze innych krajach jest możliwość pełnego unschoolingu i nikt ich nie rozlicza z postępów w nauce. Można to tak uprościć, że jak chcą zdać egzamin państwowy jakim jest np. nasza matura, to do niego przystępują i uzyskują państwowy papier. W swoim czasie, w swoim tempie, o ile w ogóle mają taką potrzebę.
Można też do tego podejść tak: wolna szkoła umówi się z rodzicami – kto wywiąże się z podstawy programowej. Wolna szkoła może tego nie brać na siebie. Formalnie obowiązek rozliczenia się ciąży na „rodzicach”. To Oni zgłaszają się z prośbą o wyrażenie zgody na spełnianie obowiązku szkolnego poza szkołą. Takową zgodę wydaje dyrektor „tradycyjnej”. Rodzice sami obligują się do stworzenia warunków, do realizacji podstawy programowej i przystąpienia dziecka do egzaminów klasyfikacyjnych. Rodzice mogą się umówić z osobami trzecimi, ale formalnie w relacji ze szkołą „tradycyjną” są rodzice. W tym kontekście, to faktycznie może być zupełnie Wolna Szkoła. Ważne, by rodzice byli świadomi. Wtedy jest i Szkoła Tradycyjna i Wolna Szkoła i Podstawa Programowa Dodatkowo :).

Unschooling

8 lat temu brałam udział w videokonferencji ze Stanów, gdzie homeschooling rozwija się już ok.35lat zapamiętałam jak Pat Farenga dzielił się swoimi doświadczeniami. Opowiadał, jak jedna z jego córek odmówiła nauki matematyki. Mieli kilkoro dzieci i „szło gładko”, zwłaszcza że jego żona była nauczycielką tego przedmiotu. Dostał się im jednak taki domowy przypadek, że ani rusz. Wypróbowali wszystkich sposobów, pomocy dydaktycznych i koleżanek po fachu. Poddali się. Doszli do wniosku, że nie po to mają dziecko, żeby z nim walczyć. Mieli taką możliwość prawną. Edukacja była w pełni w ich sferze wpływów. Nie podlegali obowiązkowi szkolnemu. Dziewczyna do czasu studiów radziła sobie bez matematyki. Pewnie życiowe podstawy, te które były jej niezbędne, ale zupełnie nic więcej. Przyszedł ten sądny dzień. Studia socjologiczne:
–  Nie możemy Pani przyjąć, ponieważ nie ma pani egzaminu z matematyki, a na socjologii jest statystyka.
… No i co zrobiła? Chciała, więc przerobiła w niecały rok materiał i zdała, pewnie coś takiego jak maturę z matematyki. Skończyła studia, pracuje w zawodzie i realizuje się zawodowo.
W Polsce jeśli chcecie unschoolingować, to da się, ale trzeba przestać podlegać polskiemu obowiązku szkolnemu. Jak ktoś chce znajdzie sposób.
Możemy też tworzyć wizję takich możliwości w Polsce i w ten sposób wpłynąć na dostosowanie się przepisów do naszych potrzeb :).
Kiedy zapytałam się Inez po 4 klasie, czy chce abym poszukała jak to „zorganizować”, to powiedziała:
– nie Mama. Mnie to pasuje. Jak tak się trochę pouczę, to lepiej się bawię. Mnie jest tak lepiej.
– W porządku, ale wiesz, że można.
– Wiem.
DarJa.TV strona13
 Teraz jesteśmy po 6 klasie i obie podtrzymują „chęć” podlegania pod obowiązek szkolny. Sprawa jest też im przedstawiana jasno, szczerze i zgodnie z moją wiedzą. Żeby iść na polskie studia, trzeba mieć polską maturę, a do tego świadectwa się przydadzą. Nie wiem, jak jest teraz, ale było tak, że jak dziecko było poza polskim systemem i zdało maturę międzynarodową, to mogło sobie wybierać do woli w renomowanych światowych uniwersytetach. Jednak do polskich uczelni wyższych, bez polskiej matury nie miały wstępu. Szczegółów nie znam, to opisywał na zjeździe Pan Budajczak, który jest jednym z pionierów edukacji poza systemowej w Polsce i z pewnością jedno z jego dzieci nie ma polskich świadectw. Być może, są na to jakieś możliwości i luki, ale tak wprost jak opowiadał, nie było można.
Jest mi blisko do unschoolingu, ale dziewczynki realizują minimum programowe, choć czasem im się nie chce, to pojawia się też czas, gdy to po prostu robią. Samodzielnie, szybko, ekspresowo i esencjonalnie – no chyba, że jest to matematyka ;).     
Źródło: Własne doświadczenie.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reklamy

3 uwagi do wpisu “Unschooling w Polsce i Wolne Szkoły

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s